O autorze
Przedsiębiorca, programista, project manager. Przez ponad 10 lat prowadził i rozwijał projekty IT. Twórca start-upu LepszaPraca.pl, pierwszej kompleksowej platformy rekrutacyjnej, łączącej w sobie rekrutację społecznościową, z klasycznymi metodami rekrutacji, umożliwiającej wykorzystanie siły rekomendacji w Internecie, skupiającej pracodawców, rekruterów i kandydatów. Prywatnie pasjonat i instruktor snowboardu oraz kitesurfingu.

Etat? Nie dziękuję, wybieram inne rozwiązania

Jeszcze zanim obroniłem dyplom, zostałem team leaderem, potem powierzono mi większy zakres obowiązków i stałem się project managerem. Z czasem otrzymałem propozycję poprowadzenia całej firmy.
Jeszcze zanim obroniłem dyplom, zostałem team leaderem, potem powierzono mi większy zakres obowiązków i stałem się project managerem. Z czasem otrzymałem propozycję poprowadzenia całej firmy. www.pexels.com
Dlaczego będąc rozchwytywanym programistą nigdy nie chciałem pracować na etacie? Choćby dlatego, że działalność gospodarcza pozwala mi na znacznie więcej swobody i wyższe wynagrodzenie.

Obserwuję dziś, jak wielu młodych specjalistów upiera się, by dostać umowę o pracę. Tłumaczą swoje dążenia potrzebą poczucia stabilności i zabezpieczeniem socjalnym, dodatkowo dziwią się tym, którzy zamiast pewnej posady wybrali inne, w ich mniemaniu niestabilne rozwiązania. Tymczasem z mojego doświadczenia wynika, że nie ma lepszej opcji niż prowadzenie własnej działalności gospodarczej.



Wszystko zaczęło się jeszcze w liceum. Już wtedy spędzałem sporo czasu przy komputerze. Zacząłem też zarabiać, jeszcze nie jako programista, ale już w branży. Zajmowałem się składaniem i naprawą komputerów, dbałem o sprawność hardware`u i software`u a tuż po maturze zostałem administratorem sieci.

Już na drugim roku studiów na Politechnice Wrocławskiej zacząłem pracę w zawodzie programisty. Wykonywałem proste zlecenia na projekty w Javie dla różnych firm. Cały czas jednak myślałem o tym, by stworzyć coś własnego. Szukałem idealnego pomysłu na projekt , ale każdy kolejny, który przychodził mi do głowy nie był w mojej ocenie doskonały, więc odrzucałem go.

Bardzo szybko zauważyłem też, że specjalistyczne umiejętności to nie wszystko i warto zdobywać nowe kompetencje. Jeszcze zanim obroniłem dyplom, zostałem team leaderem, potem powierzono mi większy zakres obowiązków i stałem się project managerem. Z czasem otrzymałem propozycję poprowadzenia całej firmy. To było prawdziwe wyzwanie i z perspektywy mogę powiedzieć też, że skok na głęboką wodę, gdyż oprócz zespołu programistów prowadziłem też dział handlowy i redakcję, nauczyłem się komunikować się z księgowością i działem prawnym a także nawiązywałem relacje z klientami - podejmowałem pierwsze próby negocjacji. W ramach prowadzenia firmy odpowiadałem też za rozwój zespołu i zatrudnianie nowych specjalistów. Im dłużej obserwowałem rynek pracy, tym bardziej utwierdzałem się w przekonaniu, że tzw. “etat”, czyli umowa o pracę oferuje jedynie złudne korzyści, ale o tym za chwilę.

Co daje opcja prowadzenia własnej działalności gospodarczej?

Przede wszystkim kontrolę i swobodę w wyborze projektów. Mało tego, prowadząc własną działalność miałem wpływ na wybór zleceń i kierunek własnego rozwoju.

Ale jeśli wydaje się wam, że relacja między firmą, a podmiotem wykonującym projekt to impreza spod znaku “róbta co chceta” - jesteście w błędzie. Pracując nad zleceniem wciąż wykonywałem polecenia i dotrzymywałem terminów oddając solidne produkty. Robiłem to dla siebie i dla dobra własnej marki - i to jest zupełnie inny rodzaj motywacji.

Wiem doskonale, że powszechnie uważa się, iż przysłowiowy etat łączy się z benefitami takimi jak karta na siłownię czy prywatna opieka zdrowotna. Prowadząc działalność gospodarczą nie miałem najmniejszego problemu, by wynegocjować dla siebie takie same warunki. Wszystko jest kwestią dobrze skonstruowanej umowy, wywiązywania się z zadań i dobrych relacji. Ubezpieczenie zdrowotne? Prowadząc działalność gospodarczą też masz prawo do L4, urlopu macierzyńskiego i wychowawczego. A zwolnienie? Jeśli pracodawca będzie bardzo chciał Cie zwolnic - i tak to zrobi. Lepiej więc zamiast skupiać się na zabieganiu o pozornie najbezpieczniejszą formę zatrudnienia, za jaką uważa się umowę o pracę, lepiej skoncentruj się na tym, by być jak najlepszym pracownikiem

Warto też wiedzieć, że wielu pracodawców mając wybór między pracownikiem zatrudnionym na umowę o pracę, a kontraktowym wybierze tego drugiego. Dlaczego? To się po prostu opłaca i to obydwu stronom!

W tym miejscu dochodzimy do kosztów prowadzenia własnej działalności gospodarczej. Otóż nie będę kłamał, że wszystko jest za darmo - ponoszę koszty. Obłudą byłoby jednak twierdzenie, iż osoba pracująca na etacie nie ponosi żadnych kosztów. Możecie przeprowadzić porównanie (http://www.money.pl/podatki/kalkulatory/plac/). Zerknijcie na rubrykę “Koszt Pracodawcy” - to jest prawdziwa kwota, którą płaci Ci pracodawca, Ty dostajesz z tego tylko część. Często okazuje się, że osoba pracująca na etat i zarabiająca 3000 PLN, prowadząc własną DG mogłaby zarobić o 50% więcej.

Oczywiście samemu zatrudniając pracowników NIGDY nie zmuszałem ich do wyboru konkretnej formy i nie narzucałem rozwiązań. W firmach miałem zarówno pracowników na umowę o pracę jak i tych, którzy pozostawali na działalności - wybór zawsze pozostawał po ich stronie - ostatecznie koszty były przecież dla mnie takie same.

Inną popularną obiegową opinią jest twierdzenie, że do prowadzenia własnej działalności trzeba mieć predyspozycje. Nie jest to prawdą. Jeśli chcesz wykonywać swoją pracę rzetelnie i potrafisz działać w określonym wymiarze godzin - co zazwyczaj jest wymagane także w przypadku umowy o pracę - to znaczy, że już masz predyspozycje.

Czy do tego potrzebna jest odwaga? Niekoniecznie. Ta może się akurat przydać, gdy odpalasz własny start up. Ja poszedłem w stronę innowacji dlatego, że wiem, iż pewne rozwiązania trzeba wprowadzić, nikt tego jeszcze nie zrobił, ja mam za to sposób i właściwych ludzi przy sobie. O tym jednak jak dobierać zespół do projektów i start upów napiszę następnym razem.
Trwa ładowanie komentarzy...